Nie wiadomo czy ludzkość była nawet na księżycu (jest wiele teorii spiskowych), a tymczasem wybieramy się już na Marsa. Czy nam się uda? Czy przyszłe pokolenia założą kolonie na Marsie? Elon Musk założył SpaceX, bo był zawiedziony działalnością NASA. Według niego robiono zbyt mało w kierunku międzyplanetarnych podróży.

Kiedy?

Elon Musk chce wysłać ludzi na Marsa już w 2024 roku. Według NASA są to zbyt optymistyczne plany. Ich zdaniem będzie to możliwe w 2037 roku, czyli jakieś 13 lat później. Musk jednak realizuje swój plan i nie chce, aby cokolwiek zabiło jego zapał. Do 2050 roku pragnie, aby kolonialiści zbudowali tam miasto. Z kolei do 2100-ego roku Musk chciałby, aby Mars zaczął przekształcać się w planetę podobną do Ziemi. Mars ma być w przyszłości planetą cieplejszą niż obecnie, z lepszą dla człowieka atmosferą i taką, na której będzie woda. Poniżej obraz ukazujący transformację Marsa w Ziemię. Na Marsa ludzie będą wysyłani co 26 miesięcy, i przed tym okresem nie będą mogli wrócić. Jest to związane z ruchem planet wokół słońca. Co 26 miesięcy Mars i Ziemia są w takiej pozycji, że lot jest możliwy.

Źródło: SpaceX

Wspólny projekt NASA + SpaceX + Boying (+/- Sojuz)

SpaceX to amerykańskie przedsiębiorstwo założone prze Elona Muska. Firma produkuje rakiety i statki kosmiczne. Elon Musk pragnie zbudować największy i póki co jedyny system komunikacji międzyplanetarnej. Jego celem jest znaczne obniżenie kosztów lotów w kosmos. Na chwilę obecną koszt wysłania jednego człowieka to 10 mld $. Jest to związane z faktem, że rakiety są jednorazowego użytku. To tak jakby samolot po każdym locie trzeba było zniszczyć. Linie lotnicze są najlepszym porównaniem. Co prawda nie przemieszczają się między planetami, ale między państwami i kontynentami już tak. Aby działały potrzeba samolotów i lotnisk. Z tym, że samolotów mamy wiele, różnych firm. Elon Musk będzie na razie monopolistą. Rakiety i stacje kosmiczne będą jego. Pytanie jak długo? Czy na zawsze? Elon Musk założył SpaceX, bo NASA podejmowało za mało działań w podboju Marsa. To główny podwód. Choć zapewne innym powodem są korzyści finansowe.

NASA to amerykańska agencja odpowiedzialna za program lotów kosmicznych. Odpowiada też za cywilny i wojskowy program badań przestrzeni kosmicznej i eksploracji kosmicznej. Jednym z jej programów była misja Apollo, czyli seria lotów na Księżyc.

Boeing – amerykański koncern uczestniczący w programach badania kosmosu. Produkuje części do rakiet, satelit i statków kosmicznych.

Sojuz – to rosyjskie rakiety kosmiczne.

NASA dostaje za mało pieniędzy od państwa by było ją stać na samodzielny podbój kosmosu. W latach 1958-2016 otrzymała 587 mld dolarów. Dla porównania w samym 2016 roku budżet Departamentu Obrony wynosił 587 mld. Widać więc, że nie jest odpowiednio dotowana, a koszty są wysokie. Dlatego NASA zdecydowała się połączyć siły z prywatnymi firmami, które posiadają zasób gotówki SpaceX i Boyingiem. W skutek różnych działań Ameryka jest zależna od rosyjskich portów kosmicznych i Sojuzu. W 1995 roku wznowiono współpracę rosyjsko-amerykańską w zakresie podboju kosmosu, współpraca ta trwa do dziś. Rosja i Stany Zjednoczone wspólnie wybudowały największą stację kosmiczną. NASA musi zapłacić 70 mln $ Rosji jeśli chce skorzystać ze stacji kosmicznej. Celem amerykanów jest usamodzielnienie się w czym z pewnością pomoże SpaceX.

Kto podbija kosmos? Wyścig kosmiczny.

Od lat Rosja i USA toczą zacięty bój w podboju kosmosu. Państwo, które podbija kosmos pokazuj swoją potęgę, staje się państwem prestiżowym i po cichu liczy na korzyści w postaci surowców. Podbój kosmosu w poprzednich dekadach okazał się zbyt trudny i mimo rywalizacji, Rosja i USA musiały połączyć siły, by cokolwiek zdziałać. Jednak słowo „wyścig” nie wzięło się znikąd. Jak to będzie z tym kosmosem? Skoro kolonie na Marsie będą założone przez USA, to czy Mars będzie należał do Stanów Zjednoczonych? A może Rosja, i USA podzielą się Marsem? Czy na Marsie będą państwa, a jeśli tak to kiedy wybierzemy terytorium dla każdego z nich? Jakie przypadnie Polsce? A może jak w przypadku ziemskich kolonizacji z biegiem lat i krwawych wojen kolonialiści będą chcieli wyrwać się spod rządowych władz i założyć własne, wolne państwo?

Prywatyzacja kosmosu

Stany zjednoczone uważają, że surowce zdobyte w kosmosie powinny być własnością podmiotów, które ten surowiec wydobyły. Nie tylko w celach naukowych, ale komercyjnych. Rosja wyraziła sprzeciw i ma ku temu powody. Traktat ONZ z 1979 r. zaznacza, że zasoby kosmiczne powinny należeć do całej ludzkości, nie konkretnych państw lub osób. Więcej o prywatyzacji kosmosu /link/.

Ryzyko

Ryzyko w podróży

Musk wyznaje, że część z pierwszych podróżników na Marsa zginie. Nie jest to zaskakujące. Wystarczy spojrzeć na misję Apollo, czyli loty na Księżyc. W misji Apollo 1 zginęło trzech astronautów zanim w ogóle oderwano się od ziemi. Awaria silnika spowodowała pożar i część z astronautów go nie przeżyła. Misja Apollo 13 była bliska od katastrofy z powodu awarii statku. Misja Apollo 25 zakończyła się tragicznie, bo cały wahadłowiec wybuchł. Nie tak dawno temu, bo w 2003 roku zginęło siedem osób po katastrofie promu Columbia.

Ryzyko porażki

Co jeśli Mars nie przemieni się w Ziemię? Jeśli zawsze będziemy musieli sztucznie podtrzymywać tam życie, wysyłając zasoby kolonialistom? Może zamiast wydawać pieniądze na podróże na Marsa, eksploatować ziemię i poświęcać czas na kosmiczne podboje lepiej stworzyć technologię, która pozwoli oczyścić naszą planetę z plastiku i zanieczyszczeń. Jeśli nie wymyślimy takich urządzeń to podboje innych planet są uciekaniem od problemu, a nie rozwiązywaniem go. Bo wcześniej czy później Marsa też zniszczymy.

Nikt nie wróci przed 26 miesiącami

To ważne, aby przypomnieć, że leki, żywność, materiały mogą być wysyłane co 26 miesięcy. Jeśli na Marsie rozwinie się jakaś zaraza, nowa choroba nie będziemy w stanie pomóc tym ludziom, tak długo, aż Mars z Ziemią ponownie nie ustawią się najbliżej siebie.

Kontrowersje

Czy czeka nas wojna? Jak podzielmy się planetą?

To pytanie już było zdane w tym artykule. Ale jest bardzo nurtujące. Jak podzielmy się Marsem? Czy będą tam państwa? Jaki procent powierzchni będą zajmować? Może będzie jedno wielkie państwo? Czy skoro USA podbija Marasa to czy przyszli Marsjanie będą amerykanami, a surowce, które zostaną odkryte będą własnością USA? Elon Mask ogłosił, że Mars jest wolną planetą i ziemskie prawa nie będą tam obowiązywać. Rządy ziemskie nie mają suwerenności ani władzy na Marsie. Jednak spory dotyczące ewentualnej arbitralności mają być rozwiązywane zgodnie z prawem kalifornijskim. To niekoniecznie musi się wszystkim podobać. Z drugiej strony USA chec zmienić dawne traktaty i pozwolić na prywatyzacje kosmosu. Poza tym znamy naturę człowieka i chciwość polityków. Kiedy to czytamy w głowach powinna zapalić się nam czerwona lampka. Jeśli spojrzymy na historię naszego świata, to o co ludzie prowadzili wojny? O terytorium, władzę i zasoby. Nowa planeta to nowe wojny. Nie zaczną się od razu, najpierw w ogóle musimy tam przeżyć. Ale nie da się ukryć, że nowa powierzchnia to ponowna walka o jak najlepsze tereny.

Waluta

Czy na Marsie będzie inna waluta? Czy może jednak płatności będą w dolarach? To jaką walutą będą płacić przyszli Marsjanie pokarze nam jaki kraj ma wpływy na Marsie.

Jaki mindset (poglądy) będą mieć kolonialiści.

Czy będą wierzący, czy świeccy? Konserwatywni czy lewicowi. Grupa mieszana? To oni będą budować społeczność, przekazywać wiedzę. Jaki ojciec, taki syn. Kolonialiści więc stworzą pokolenie, które wyroście na ich wartościach.

Która planeta będzie lepsza? Gdzie będą mieszkać bogacze?

Czy Mars okaże się lepszą wersją Ziemi, gdy już się w nią zamieni? Może posiadłości tam będą mieli tylko bogacze? A może Mars nigdy nie będzie tak dobry jak Ziemia, i mieszkania na Masie będą duże tańsze. Może będzie planetą biednych, a na ziemi zostaną tylko najzamożniejsi. Może siłą będą przesiedlani tam ludzie najbiedniejsi, aby odciążyć Ziemię?

Arka Noego czy nowe gatunki?

Jeśli Mars rzeczywiście zacznie przekształcać się w ziemię jakie zwierzęta będą go zamieszkiwały. Jak bardzo inne będą nowe gatunki, od tych które znamy? Czy zdecydujemy się zabrać na nową planetę po jednej parce z gatunku niczym w Arce Noego? Z przeszłych doświadczeń wiemy, że zwierzęta źle znoszą podróże. Najlepiej, gdyby były uśpione na czas podróży. Jednak nawet udany lot nie gwarantuje sukcesu. Nie wiadomo jak radziłyby sobie ze stresem po wylądowaniu.

W 1946 r. wystrzelono w kosmos muszki owocówki. W 1957 r. wyniesiono na orbitę suczkę o imieniu Łajka. W wyniku stresu i przegrzania zdechła zaraz po osiągnięciu przez pojazd przestrzeni kosmicznej. W 1960 r. psy Biełka i Striełka po udanym pobycie na orbicie powróciły na Ziemię. W 1968 r. żółwie wykonały lot dookoła Księżyca. Z pewnością zanim polecimy na Marsa będziemy „ćwiczyli” na zwierzętach (jakkolwiek źle to brzmi).

Kolonia białych, czarnoskórych czy mieszana?

Kogo wyślemy na Marsa? Kto będzie kolonizował tą planetę? Wybierzemy po parze z każdej rasy, a może wyślemy tylko białych? Czy będziemy strać się zachować rasy zabraniając parą mieszać się miedzy sobą? Ludzie od lat toczyli walki na tle rasowym. Choć może kolonizacja Marsa złamie ziemskie zasady i wszyscy będziemy się tam kochać i szanować. Na chwilę obecną brzmi to nieprawdopodobnie.

Powrót do aranżowanych małżeństw?

Głównym celem kolonialistów będzie przeżyć, budować miasto i mnożyć się. Przy tak małej grupie trzeba to będzie tak wymyślić, aby nie było zbyt bliskiego pokrewieństwa w przyszłych parach.

Prywatyzacja kosmosu /link/

Co jeśli to Mars będzie dla nas zagładą? Bilet w jedną stronę?

Po wyprawach Apollo 11, 12 i 14 astronauci zostali poddawani kwarantannie. Obawiano się, że mogli się zarazić na Księżycu bakteriami. Takie bakterie mogłyby mutować na Ziemi. Kwarantanna trwała około dwa tygodnie. Sokoro ludzkość miała by się przemieszczać z Marsa na Ziemię, to czy jest możliwość, że rozwinie się choroba, która nas zdziesiątkuje? Głównym powodem, dla którego lecimy na Marsa jest fakt, iż boimy się zagłady ludzkości. Często wymienia się, zmiany klimatyczne, wojny (w tym III wojnę światową), uderzenie meteorytu w Ziemię, śmiertelnego wirusa/chorobę. Patrząc na to realnie, loty na Marsa wcale nas przed tym nie zabezpieczają, a uprawdopodobniają możliwość rozwinięcia się takiego wirusa lub III wojny światowej (a może galaktycznej). Musk oznajmił, że pragnie, aby miasto na Marsie zbudowano przed III wojną światową lub po niej. Chociaż ma nadzieję, że nie będzie III wojny światowej. No właśnie, czy kolonizacja Marsa nie jest zapowiedzią kolejnego okrucieństwa jakiego dozna ludzkość. Być może wojna będzie miała inny wymiar. Może zamiast zabijać ludzi, będzie ich się hakowało. Może to i to.

Zawody wśród kolonialistów

Ludzie, których tam wyślemy muszą być nie tylko silni psychicznie, ale i różnorodni pod względem umiejętności. Będą zdani tylko na siebie, a ewentualną pomoc dostaną za 26 miesięcy.

Jak długo będziemy spichlerzem Marsa? Eksploatacja i tak już ledwo zipiącej Ziemi.

Nie myślimy o tym jak uratować Ziemię i naprawić szkody, a o tym jak się przeludnić. Zamiast ratować Ziemię, wyciskamy z niej ostanie tchnienie, by stąd uciec.

Polityka międzyplanetarna

Korzyści

Mimo wszystko nie ma już odwrotu. Mars prędzej czy później zostanie zdobyty. Osobiście uważam, że kiedyś będziemy z tego dumni. Siłą ludzkości jest umysł, wynalazki i odkrycia. Gdyby nie Kolumb do tej pory Europa nie wiedziałaby, że istnieje Ameryka. Większość wynalazków, z których korzystamy m.in. telekomunikacja, satelity pogodowe, Internet nie powstałyby gdyby nie badania wojskowe i kosmiczne. To dzięki nim używamy telefonu, czy rozmawiamy przez video chaty. Naukowcy są zgodni, że zdobycie Marsa zapoczątkuje ogromy rozwój technologiczny i gospodarczy. Pytanie tylko ile krwi się przeleje, zanim te korzyści uzyskamy.

Źródła: https://www.sciencetimes.com/articles/27166/20200904/elon-musk-mars-good-chance-die.htm,: https://www.businessinsider.com/elon-musk-spacex-mars-plan-timeline-2018-10?IR=T, wikipedia, film The Mars Generation.

Zdjęcie: SpaceX on Pexels